moderowany precel |Traktor Tom |Pingwiny z Madagaskaru
„wiadając na zaczepkę.
Gonchon, który zapewne zniósłby pogróżki, nie mógł ścierpieć tej obrazy. Szybko przyłożył karabin" do ramienia i jeden z towarzyszących komendantowi ludzi padł trafiony kulą.
W jednej chwili rozległo się sto, tysiąc strzałów, jak gdyby ludzie na placu tylko czekali na ten sygnał. Na szarych murach wież Bastylii zakwitły białe plamy.
Po tej salwie nastąpiła cisza trwająca zaledwie kilka sekund. Po chwili płomień rozbłysł wśród dymu, który otoczył szczyt jednej z wież. Rozległ się huk armatniego wystrzału, a tuż po nim z tłumu dobiegły okrzyki bólu.
Z Bastylii padł pierwszy armatni strzał.
Bitwa rozpoczęła się.
Uczucie, jakie ogarnęło ten tłum, jeszcze przed chwilą wznoszący groźne okrzyki, miało wszelkie cechy strachu. Już sam fakt, że Bastylia postanowiła się bronić, wydawał się czymś nie do przezwyciężenia. Tłum niewątpliwie liczył na to, że po wszystkich ustępstwach, jakie ostatnio uczyniono na jego korzyść, i to żądanie również zostanie zaspokojone bez rozlewu krwi.
Ale lud Paryża omylił się. Ten jeden armatni strzał w niego wymierzony wyraźnie mu unaocznił, jak nadludzkie jest zadanie, którego się podjął. Dobrze wycelowane strzały z broni ręcznej, dane z ukrycia na jednym z tarasów Bastylii, nie kazały długo na siebie czekać.“(5)
blog |precel |Betsson
„wiadając na zaczepkę.
Gonchon, który zapewne zniósłby pogróżki, nie mógł ścierpieć tej obrazy. Szybko przyłożył karabin" do ramienia i jeden z towarzyszących komendantowi ludzi padł trafiony kulą.
W jednej chwili rozległo się sto, tysiąc strzałów, jak gdyby ludzie na placu tylko czekali na ten sygnał. Na szarych murach wież Bastylii zakwitły białe plamy.
Po tej salwie nastąpiła cisza trwająca zaledwie kilka sekund. Po chwili płomień rozbłysł wśród dymu, który otoczył szczyt jednej z wież. Rozległ się huk armatniego wystrzału, a tuż po nim z tłumu dobiegły okrzyki bólu.
Z Bastylii padł pierwszy armatni strzał.
Bitwa rozpoczęła się.
Uczucie, jakie ogarnęło ten tłum, jeszcze przed chwilą wznoszący groźne okrzyki, miało wszelkie cechy strachu. Już sam fakt, że Bastylia postanowiła się bronić, wydawał się czymś nie do przezwyciężenia. Tłum niewątpliwie liczył na to, że po wszystkich ustępstwach, jakie ostatnio uczyniono na jego korzyść, i to żądanie również zostanie zaspokojone bez rozlewu krwi.
Ale lud Paryża omylił się. Ten jeden armatni strzał w niego wymierzony wyraźnie mu unaocznił, jak nadludzkie jest zadanie, którego się podjął. Dobrze wycelowane strzały z broni ręcznej, dane z ukrycia na jednym z tarasów Bastylii, nie kazały długo na siebie czekać.“(5)
blog |precel |Betsson